O mnie
Inżynier elektryk, który zajął się automatyzacją pracy biurowej.
RAFIT TECH to jednoosobowa pracownia. Rozmawiasz bezpośrednio z osobą, która projektuje i pisze rozwiązanie — bez opiekunów klienta i bez przekazywania tematu między zespołami.
Skąd się tu wziąłem
Zaczynałem od elektryki i automatyki, nie od informatyki. Ten sposób myślenia — schemat, sygnał, stan, przypadek awaryjny — okazał się bardzo dobrym punktem wyjścia do automatyzacji procesów biurowych, bo zmusza do zadania pytania „co się stanie, jeśli to się nie powiedzie?” zanim cokolwiek trafi na produkcję.
Od kilku lat zajmuję się automatyzacją procesów i projektowaniem przepływów pracy zawodowo. Wcześniej, w Szczecińskiej Energetyce Cieplnej, tworzyłem narzędzia wspierające codzienną pracę zespołów. Obecnie moim największym klientem jest Hemmersbach, gdzie jako konsultant i główny inżynier rozwiązań IT na co dzień zajmuję się:
- projektowaniem i wdrażaniem nowych integracji oraz procesów,
- standaryzacją istniejących wdrożeń — analizuję rozwiązania i buduję moduły gotowe na każdy przypadek,
- projektowaniem i wdrażaniem usprawnień opartych na AI dla zespołu IT, umożliwiających automatyzowanie prostych zadań oraz dostarczających inżynierom kluczowe informacje, dzięki czemu mogą skupić się na tym, co naprawdę ważne.
Wszystko w środowisku, z którego korzystają setki osób.
Praktyka nauczyła mnie jednego: najdroższe projekty to te, w których nikt nie usiadł z osobą wykonującą proces i nie zapytał, jak ona to naprawdę robi. Dlatego u mnie to zawsze pierwszy krok.
Jak pracuję
-
Twoja oszczędność przed moim zakresem prac
Jeśli problem da się rozwiązać ustawieniem w systemie, który już masz, powiem Ci to wprost — nawet jeśli oznacza to mniejszy projekt dla mnie.
-
Stały zakres i stała cena
Zakres i kwotę ustalamy przed startem i nie zmieniają się w trakcie. Ryzyko dłuższej pracy jest po mojej stronie, nie po Twojej.
-
Tygodnie, nie miesiące
Pierwszy etap to zwykle od dwóch do sześciu tygodni od pierwszej rozmowy do narzędzia, którego realnie używacie.
-
Dbałość o każdy wymóg
Wyjątki, dziwne przypadki i „a jeszcze czasem zdarza się, że…” — to właśnie tam mieszka wartość. Spisuję je i rozwiązuję, zamiast upraszczać na siłę.
Masz proces, który zjada czas zespołu?
Napisz w dwóch zdaniach, co się dzieje dzisiaj. Odpowiem, czy da się to zautomatyzować, ile to mniej więcej kosztuje i ile potrwa — jeszcze zanim cokolwiek podpiszemy.